Narodziny drugiego dziecka, a uczucia starszego rodzeństwa

Narodziny drugiego dziecka, to nie tylko nowa sytuacja dla rodziców, ale także dla starszego dziecka. To, co było dla niego znane nagle zostaje wywrócone do góry nogami. Często pojawiają się dotąd nieznane uczucia, takie jak gniew, zazdrość, smutek. Okazuje się, że rodzice nie tylko muszą skupić swoją uwagę na noworodku, ale przede wszystkim na potrzebach i uczuciach starszego dziecka.

Uczucia, jakie towarzyszyły narodzinom naszego drugiego dziecka

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży, nagle w mojej głowie powstała myśl, że mój synek jest jeszcze taki mały. Zamiast cieszyć się z ciąży, to przez kilka tygodni targały mną wyrzuty sumienia i sprzeczne uczucia.

Z jednej strony cieszyłam się, że znowu zostanę mamą, a z drugiej pękało mi serce na samą myśl o tym, że nie będę mogła poświecić już tyle czasu starszakowi. Miałam wrażenie, że w pewnym stopniu zabieram dzieciństwo mojemu niespełna dwulatkowi.

Druga ciąża była, jak najbardziej planowana. Jednak dopiero kiedy faktem okazało się, że będziemy mieć drugie dziecko, ja zaczęłam martwić się o to, co będzie po porodzie. Kiedy na świat przyszła nasza mała córeczka, to jej starszy brat miał dwa lata i dwa miesiące.

Pomimo tego, że całą ciąże przygotowywałam go do roli starszego brata, to rzeczywistość okazała się mniej łaskawa niż myślałam. Przez prawie dziewięć miesięcy synek przytulał się do brzucha, nadsłuchiwał odgłosów, wydawało się, że rozumie, co nastąpi.

Po powrocie, ze szpitala przez dwa tygodnie odchorował nową sytuację biegunką i brakiem apetytu przez kolejne tygodnie. Malutka dużo płakała, nie chciała spać, a kiedy zasnęła, to tylko na parę minut. Na szczęście nie dokuczały jej kolki, ale mimo to, była bardzo absorbującym noworodkiem, zresztą tak jest też do dnia dzisiejszego.

Uczucia starszego brata względem noworodka

Uczucia mojego syna w stosunku do siostry były dla mnie czymś, czego nie mogłam zaakceptować. Liczyłam na to, że będzie się cieszył, że będzie przytulał siostrzyczkę, że będzie zaciekawiony.

Było zupełnie inaczej.

Uczucia, jakie dominowały u starszaka były zdecydowanie negatywne i nie miały nic wspólnego ze słodkim obrazkiem, na którym starszak pochyla się z uśmiechem nad łóżeczkiem noworodka.

Jednak, o dziwo synek nie był o mnie zazdrosny. Miałam nawet wrażenie, że chce mnie ratować przed ciągłym płaczem swojej siostry. Pojawienie się jej w domu, odbierał chyba, jako atak na moją osobę, jako coś przez co mama jest zmęczona i rozdrażniona.

Okazało się, że nie mam zupełnie czasu na opiekę nad starszym dzieckiem. Karmienie piersią, ciągłe rozdrażnienie i płacz malutkiej sprawiały, że czułam się jak na innej planecie. Na szczęście mieliśmy do pomocy dziadków i mogłam całkowicie skupić się na opiece nad naszą córeczką.

Lato okazało się całkiem łaskawe. Piękna pogoda sprawiała, że prawie całe dnie spędzaliśmy wszyscy na podwórku. Starszak mógł się wybiegać i prawie nie zwracał uwagi na małą siostrę.

Kłopoty zaczęły się dopiero jesienią. Dni były coraz krótsze, na dworze robiło się coraz chłodniej, a my z dnia na dzień więcej czasu musieliśmy spędzać w domu. Wtedy też zaczęły się agresywne zachowania ze strony synka.

Agresja wobec młodszej siostry i pozostałych członków naszej rodziny

Starszy brat nagle zauważył, że w domu jest jeszcze jedno dziecko i to coraz większe, które zaczyna się przemieszczać i chce się coraz więcej bawić.

Starszak musiał zacząć dzielić się przestrzenią i zabawkami. Do tego młodsza siostra okazała się temperamentną osóbką i nieustannie śpiewała, gaworzyła i brykała po pokoju.

Nasz dwulatek, który do tej pory wychowywał się bez krzyków, pisków i ciągłego hałasu, nie mógł się odnaleźć w nowej sytuacji.

Negatywne uczucia, coraz częściej towarzyszyły naszemu synkowi. Złość, zazdrość, rozdrażnienie i uczucie odrzucenia, sprawiały, że atmosfera w domu robiła się napięta.

Coraz częściej pojawiała się z jego strony agresja. Swoje uczucia kierował głównie w stronę młodszej siostry. Popychanie, przesuwanie, naciskanie na nóżki, rączki i wyrywanie zabawek, to była nasza codzienność.

Z czasem zaczął kierować swoją agresję na mnie, na tatę, na dziadków. Zrobił się coraz bardziej płaczliwy i smutno krążył po pokoju. Było coraz gorzej. Nie pomagało nic…

Negatywne uczucia starszego rodzeństwa- jak sobie z nimi radzić?

Jak sobie poradziliśmy  z negatywnymi uczuciami naszego niespełna już prawie trzylatka?

Wypróbowałam chyba wszelkie możliwe sposoby, przeczytałam połowę internetu i mądrych artykułów, aż w końcu znalazłam sposób, który znacznie poprawił sytuację.

Nie pomagały wspólne rozmowy, tłumaczenia, że siostrzyczka jest malutka i powinien zrozumieć. Nie pomagało opowiadanie bajek o szlachetnym starszym bracie, który w każdej sytuacji bronił młodszej siostry. Jednak coś musiało w końcu zadziałać bo agresja ze strony starszaka była coraz częściej dawała za wygraną!

Nasze sposoby na radzenie sobie z agresją i negatywnymi uczuciami u starszaka

Rozmawiaj, ale przestań ciągle moralizować i pouczać!

Ja tak zrobiłam. Przestałam ciągle tłumaczyć i wskazywać na złe zachowania z jego strony. Jestem pedagogiem i wiedziałam, że ciągłe prawienie kazań nie jest dobrym rozwiązaniem. To był tylko dwulatek, więc tłumaczenia na niewiele się zdały. Przecież on był niewiele starszy, nadal wymagał ciągłej opieki i zainteresowania. Jednak chwytałam się prawie wszystkich sposobów!

Angażuj starsze dziecko na ile, to możliwe.

Jednak nie spodziewaj się cudów. W naszym wypadku okazało się to sposobem, który niewiele pomógł. Starszak cieszył się, że może mi pomóc, że jest już taki duży i potrafi naszykować ubranka do kąpieli. Ale to wszystko było tylko kroplą wody, która nie miała większego znaczenia. Owszem przy starszym dziecku może się to sprawdzić super, ale kilkulatek nie potrafi jeszcze na tyle pomóc i były to tylko mało znaczące momenty. Poza tym jednego dnia przejawiał ogromną chęć pomocy, innym razem moje prośby wcale go nie interesowały.

Nie krzycz, nie karz, postaraj się zachować spokój!

U nas negatywne emocje powodowały napady płaczu. Miałam wrażenie, że nasz syn płacze częściej niż jego młodsza siostra. Nie oszukujemy się, czasami miałam wrażenie, że jeszcze chwila i powyrzucam wszystkie zabawki przez okno i sama wyjdę, zostawiając wszystko w tyle. Mój krzyk działał jeszcze gorzej, a potem już były tylko ogromne wyrzuty sumienia. Dopiero kiedy zacisnęłam zęby i przestałam się denerwować, mogłam zacząć działać.

Więcej na temat kar w wychowaniu znajdziesz tutaj !

https://pedagogwdomu.pl/nagroda-i-kara-w-wychowaniu-czyli-wladza-rodzicielska/

Przytulaj, przytulaj, przytulaj. Przytulanie jest najlepszym lekarstwem!

Przytulaj swoje starsze dziecko częściej niż niemowlaka bo to pomoże mu się wyciszyć i przede wszystkim poczuje się ważne i nadal kochane. U nas przytulanie okazało się najbardziej skuteczne. Kiedy synek zaczynał się denerwować,to go mocno przytulałam. Ty również to zrób! Kiedy dziecko zaczyna się złościć, płacze, zachowuje się agresywnie, to je po prostu mocno przytul. Przytulenie, to najlepsze lekarstwo na wszelkie smutki Twojego dziecka.

Kiedy niemowlę śpi, to wolny czas poświęć starszemu dziecku!

Wcześniej podczas drzemki naszej córeczki próbowałam ogarnąć tyle, na ile mi czas pozwolił. Jednak zmieniłam swoje podejście, zostawiałam brudne naczynia, pranie składałam wieczorem i wolny czas poświęcałam na lepienie z plasteliny, wycinanie i wspólne wygłupy. Taka sytuacja nie trwała wiecznie bo już po dwóch tygodniach zaczęłam zauważać różnice w zachowaniu synka.

Co jeszcze możesz zrobić?

Organizuj wspólne wyjścia!

Spacery tylko we dwójkę to dobry sposób na rozmowę z dzieckiem i dowiedzenie się, co czuje, jakie ma potrzeby i co go martwi i smuci.

Bądź dla siebie dobra!

Postaraj się wypocząć i przede wszystkim nie obarczaj się wyrzutami sumienia. Ja w pewnym momencie tak skupiłam się na tym, jak rozładować negatywne emocje u mojego dziecka i jak mu pomóc, że o niczym innym nie myślałam. A zły nastrój u mamy, to smutny dzień dla wszystkich.

Wprowadź zasady, które będą obowiązywać w Waszej rodzinie!

Możesz je wypisać na tablicy, nawet jeśli Twój starszak nie potrafi czytać. Będzie, to coś w rodzaju umowy do której wszyscy mają się stosować.

Sprawdź, co zrobić, aby dziecko je respektowało!

Zajrzyj do tego wpisu!

Nauka zasad- Jak nauczyć dziecko, co mu wolno, a czego nie wolno?

Nasz sukces- zmiana zachowania!

Wiele rzeczy wypróbowaliśmy przez pierwsze miesiące po narodzinach córeczki. Czasami miałam wrażenie, że jako mama, która jest z zawodu pedagogiem- poległam. Nie raz przez moją głowę przeszła myśl, aby udać się do psychologa i porozmawiać o uczuciach naszego synka.

Na szczęście sytuacja zaczęła się zmieniać. Przytulanie, wspólne zabawy, obowiązkowe czytanie bajek na dobranoc przeze mnie, w końcu zaczęły przynosić efekty.

Jednak decydującą strategią okazało się wprowadzenie pewnych zasad, które obowiązują do dziś. Zasadą, którą przypominam za każdym razem kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, to: “Jesteśmy rodziną. Szanujemy się, nie bijemy, nie krzyczymy na siebie”.

Również moje nastawienie wiele pomogło. Krzyk zamieniłam, na zrozumienie. Kiedy się złości, ma chęć uderzyć siostrę, to zwykle wystarcza, że powiem: “Rozumiem, że jesteś na nią zły, jednak to nie jest powód do bicia”.

Obecnie nadal zdarzają się dni, kiedy synek złości się na swoją siostrę i zaczyna zachowywać się agresywnie. Jednak, w porównaniu do tego, co było wcześniej, możemy mówić o dużym sukcesie. Na nasz sukces na pewno złożyło się wszystko, to co opisałam.

Nie ma jednego idealnego sposobu. Każde dziecko jest inne i na każde zadziała, coś innego. Najważniejsze jednak, aby negatywne uczucia u dziecka nie były dominujące, a agresywne zachowania zdarzały się, jak najrzadziej.

Jeżeli chcesz poczytać coś więcej na temat agresji u dziecka, to zajrzyj do tego wpisu:

https://pedagogwdomu.pl/agresja-u-dziecka/

1 thought on “Narodziny drugiego dziecka, a uczucia starszego rodzeństwa”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *