Poczucie winy- uczucie, które towarzyszy każdej mamie

Smutek, złość, czy poczucie winy, to uczucia, które towarzyszą pewnie każdej mamie. Niestety wciąż tak wiele mówi się na temat tego, jaka mama powinna być, a nie na temat tego, jak się czuje i czy jest szczęśliwa. Każdy lepiej wie, jak powinna rodzić, jak i czym karmić swoje dziecko, jak powinna reagować na jego krzyki w sklepie.

A przecież Mama, to też człowiek. I jak każdy ma prawo do lepszych i gorszych chwil, do uczucia bezradności i radości, do smutku i zwątpienia. Ale przede wszystkim każda mama ma też prawo do bycia sobą. Do bycia szczęśliwą, spełnioną kobietą, mamą i żoną.

Poczucie winy, a macierzyństwo

Dzień każdego rodzica jest przepełniony wszystkimi kolorami…. Od kłótni przy śniadaniu, radosnych okrzyków po powrocie z przedszkola, braku cierpliwości podczas wspólnego odrabiania lekcji…. Będąc mamą pewnie nie jeden raz zastanawiałaś się, czy wszystko robisz dobrze i nie raz dopadły Cię wyrzuty sumienia. Przecież zawsze mogło być lepiej, więcej. Mogłaś mniej krzyczeć, a więcej przytulać…

Już będąc w ciąży martwiłaś się o swoje dziecko. Zastanawiałaś się, czy dobrze się odżywiasz, czy seans w kinie nie zaszkodzi dzidziusiowi. Czy na pewno wyniki badań są w normie i czy lek na ten okropny ból głowy nie zaszkodzi maleństwu. A może tak, jak ja zaraz po porodzie, który być może był trudny, a może zakończył się cesarskim cięciem, już na sali poporodowej zastanawiałaś się, czy dałaś z siebie wszystko?

A potem kiedy Twój najdroższy skarb był już z Tobą, znowu pojawiły się te trudne uczucia. Dzidziuś płakał, nie chciał ssać piersi, a Ty znowu miałaś wyrzuty sumienia. W nocy nie mogłaś spać? Ciągle myślałaś o tym, że Twoje dziecko jest głodne, a Ty nie potrafisz go wykarmić? A czy kiedy nie miałaś już sił i podałaś w końcu butelkę z mlekiem, znowu pojawiło się to okropne uczucie? Przecież wszyscy wkoło mówili, że mleko mamy jest najlepsze.

Nie wiem czy u Ciebie było podobnie, ale właśnie tak wyglądały moje początki macierzyństwa. Wraz z pojawieniem się na świecie mojego pierwszego dziecka przyszła radość i ogromne szczęście. Jednak towarzyszył im również smutek, złość na siebie i wyrzuty sumienia.

Poczucie winy- co je wywołuje

Tak mijały dni, tygodnie, miesiące. Myślałaś, że to wstrętne uczucie, jakim jest poczucie winy kiedyś zniknie, a ono zagościło się na dobre. Pojawia się często, szczególnie wtedy gdy jesteś zmęczona i kolejny raz masz ochotę zamknąć się w łazience i płakać. Niestety z wiekiem dziecka nic się nie zmienia. Najpierw obarczasz się winną bo dziecko znowu nie zjadło obiadu, baa już trzeci dzień z rzędu je tylko suchą bułkę… Kiedy w sklepie płacze i rzuca się na podłogę, kiedy odmawiasz mu kolejnej zabawki, albo słodyczy, a przecież tak ładnie prosi. Potem gdy twoje dziecko po powrocie ze szkoły krzyczy, że przez Ciebie zapomniało kanapki. Kiedy kolejny raz mówi, że koledzy mają super telefony, a Ty mu wszystkiego ciągle odmawiasz …. Znowu te okropne wyrzuty sumienia.

W tym wszystkim nie pomagają dziadkowie, którzy ciągle mówią, że przez te zajęcia dodatkowe dziecko nie ma dzieciństwa. Do tego wygląda tak jakoś mizernie, jakby nic nie jadło. Sąsiadka, znowu niby od niechcenia przypomniała Ci jaką, to jesteś złą mamą bo zostawiasz dzieci i idziesz do pracy. A spojrzenia pani przedszkolanki mówią same za siebie. Twoje dziecko znowu dzisiaj nabroiło i pewnie, to Twoja wina. Twoja wina bo nie potrafisz mu wytłumaczyć, że zabawkami należy się dzielić. Znowu, pojawiają się wyrzuty sumienia…

Poczucie winy, to uczucie, które towarzyszy każdej mamie i jest nieodłącznym elementem macierzyństwa

Ale pamiętaj kochana mamo, że nie musisz być idealna. Macierzyństwo, to nie jest konkurs na najlepszą mamę. Dlatego nie musisz się codziennie ściągać z wyobrażeniami na temat macierzyństwa. Uwierz, że dla swoich dzieci jesteś najlepsza.

Pewnie, codziennie robisz wszystko, żeby Twoja rodzina była szczęśliwa. Dbasz o to, aby dzieci radośnie biegały z pełnymi brzuszkami, a mąż miał ciepły obiad po powrocie z pracy…. Każdego dnia dajesz z siebie maksimum zaangażowania i z pomocą kawy pokonujesz wszelkie trudności dnia codziennego. Wszystko z myślą o dzieciach i rodzinie. Jednak nie zapominaj o tym, że Ty też zasługujesz na szczęście! Pomyśl czasami o sobie i swoich potrzebach!

Mamo! Nie zadręczaj się poczuciem winy!

Notorycznie zapominasz o sobie i swoich potrzebach bo przecież wszystko inne jest ważniejsze? Znam, to bardzo dobrze… Jednak musisz pamiętać, że dzieci nie potrzebują mamy, która ciągle się martwi, która czuje się winna za wszystko. Dzieci, pragną mamy, która będzie je kochała. Chcą mamy, która będzie bawiła się z nimi w chowanego, całowała na dobranoc i karciła wtedy, kiedy na to zasłużą. Nie chcą mamy idealnej, takiej, która nigdy się nie myli i nie popełnia błędów. Chcą mamy prawdziwej, wysmarowanej kremem, która potrafi zwrócić uwagę na brudne buty i nieumyte zęby.

Karmienie piersią, zdrowa i zbilansowana dieta, czyste i wyprasowane ubrania i czytanie bajek na dobranoc- to wszystko jest ważne. Pewnie, że tak! Nie będę Cię oszukiwała i namawiała do tego, byś nie robiła prania przez najbliższe dwa tygodnie! Ale mamo, przecież nic się nie stanie, jak raz na jakiś czas Twoje dziecko zje pierogi z działu mrożonek. Albo jak trzeci raz z rzędu założy tą samą bluzę. Przecież każda z nas ma prawo być zmęczona, ma prawo poleżeć, kiedy boli głowa i nie zrobić prania w porę. Najważniejsze, żeby nasze dzieci czuły się kochane, ale też wiedziały, że mama ma uczucia i swoje potrzeby.

Ja wiem, że ciężko jest przyznać się samej przed sobą, że coś się nam nie udało. Nie jest łatwo pogodzić się z tym, że nasze dziecko zamiast szpinaku woli kanapkę z serkiem topionym. Podobnie jest wtedy, gdy ogląda bajki przed spaniem, zamiast czytać książkę. Ale nie można mieć wszystkiego pod stałą kontrolą. Nie można nieustannie zadręczać się tym, że nasze dziecko nie jest takie jak „inne”, a my nie jesteśmy „idealne”. Nie można wpadać w poczucie winy, tylko dlatego, że zamiast czystej podłogi, znowu mamy rozlane mleko.

Zrób coś dla siebie, a poczucie winy nie zdominuje Twojego życia

Oczywiście w całym tym ambarasie zawsze najważniejsze, są dzieci. Ale, to nie oznacza, że mamy obarczać się poczuciem winy, tylko dlatego, że znowu coś poszło nie tak.

Dlatego zrób mamo coś dla siebie, a wtedy codzienne obowiązki będą przychodzić Ci o wiele łatwiej. Kiedy znajdziesz chwilkę na przeczytanie książki, pomalowanie paznokci, albo krótką drzemkę, to negatywne uczucia przestaną kierować Twoim życiem.

Zamiast obiadu z trzech dań- zrób racuchy i ciesz się wolnym czasem razem z dziećmi. Nie musi być wszystko idealne, czasami warto odpuścić i przyjemnie spędzić popołudnie. Dzieci wcale nie lubią wymyślnych potraw. Najlepiej smakują im proste dania, takie jak naleśniki z serem, albo kluski kładzione.

Co jeszcze?

Zamiast karmić dziecko świeżo ugotowanymi potrawami, Ty znowu z braku czasu podajesz mu słoiczek i czujesz się, jak zła matka? Wyrzuty sumienia są tutaj na prawdę nie potrzebne. W tych czasach nie ma chyba dobrego wyboru. Jedynie w przypadku, gdy mamy pewność, co do uprawy danych roślin i hodowli zwierząt. Więc, jeśli nie posiadasz marchewki z własnego ogródka, to dania w słoiczkach wcale nie są najgorszą alternatywą.

Nie chcesz lub nie możesz karmić piersią, ale wciąż masz poczucie winy bo wkoło zachwalają cudowne właściwości mleka mamy? Pewnie nie jeden raz będę na moim blogu zachwalać naturalne karmienie, ale nie zamierzam oceniać Cię z tego powodu. Dla mnie karmienie, to ciężka droga, szczególnie, jeśli chodzi o pierwsze dziecko. Udało mi się, wytrwałam. Teraz też karmię. Ale wiem, jakie to jest trudne, zwłaszcza na początku. Dlatego, jeśli podajesz swojemu dziecku mleko modyfikowane, a ono jest zadowolone, wesoło macha rączkami i uśmiecha się do Ciebie, to masz już największe podziękowania i wcale nie potrzebujesz aprobaty i pochwał innych osób. Najważniejsze, że Twoje dziecko rośnie, rozwija się i jest najedzone.

Znajdź w życiu równowagę

Znajdź własne hobby- znajdź, coś co jest tylko Twoje. Może zacznij robić biżuterię, pobaw się techniką decoupage, albo zacznij pisać bloga, tak jak ja! Zapewniam Cię, że kiedy będziesz robić coś, co sprawia Ci frajdę, to nagle minie ciągłe zmęczenie i dziwnie znajdzie się na, to czas 🙂

Lubisz porządek i denerwują Cię brudne podłogi? To tak jak mnie. Jednak w pewnym momencie trzeba pogodzić się z tym, że nie można wszystkiego kontrolować. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Znowu sprzątasz zamiast pobawić się z dzieckiem, a potem masz poczucie winy? W takim razie wiesz, co masz zrobić. To nie test białej rękawiczki.

Odpuściłaś sprzątanie i jesteś teraz na siebie zła bo w domu jest jeden wielki syf? Mnie też często dopadają wyrzuty sumienia w takich sytuacjach, a nieumyte podłogi chodzą za mną, jak cień. Dlatego znalazłam na to sposób- sprzątam wtedy, gdy mąż jest w domu i może pobawić się z dziećmi, albo kiedy są pod opieką dziadków. Jeśli nie masz nikogo do pomocy, to podziel obowiązki na kilka dni. W jeden dzień wytrzyj kurze z szafek, w następny umyj podłogi, a jeszcze w kolejny zrób pranie.

Szafa dzieci pęka w szwach, a Ty wciąż chodzisz w powyciąganym dresie? U fryzjera nie byłaś od dnia ślubu? Pomyśl, też czasami o sobie, jako kobiecie. To, że jesteś mamą nie znaczy, że nie możesz już dbać o własny wygląd. Dzieci lubią, kiedy ich mama jest zadbana. Szczególnie te starsze, które chcą pochwalić się swoją cudowną mamą przed kolegami. Dbając o estetykę własnego wyglądu, wpajasz dzieciom pewne zasady. Jeśli jesteś mamą córki, daj jej dobry przykład. Wygląd nie jest w życiu najważniejszy, ale czysty, schludny wygląd, to nasza wizytówka. A wizyta u fryzjera na pewno poprawi Ci nastrój!

Co jeszcze na temat poczucia winy?

Jest wiele sytuacji przez, które mamy obarczają się poczuciem winy. Przykłady mogłabym tutaj wypisywać bez końca. Wszystko na własnym przykładzie. Jednak nie można dać się ponieść negatywnym emocjom. Dzieci wyczuwają, kiedy mama jest smutna, nie ma ochoty na zabawę, albo co gorsza czuje, że ciągle poświęca siebie dla dobra rodziny. Podobnie jest, kiedy pozwalasz dziecku grać na własnych wyrzutach sumienia i godzisz się na coś, by mieć spokój, spełniasz jego zachcianki.

Po pierwsze Twoje dziecko w takich sytuacjach dostaje komunikat, że może wiele uzyskać, kiedy czujesz się winna. Po drugie, kiedy będziesz robić coś kosztem siebie, nikt nie będzie wtedy szczęśliwy bo przerzucisz własne poczucie winy na dziecko. Musisz znaleźć w życiu równowagę i nie popadać w skrajność. Jeśli czujesz, że za mało czasu spędzasz z dziećmi, to zmień to. Jeżeli znowu zaniedbałaś domowe obowiązki, to pozwól dzieciom na samodzielną zabawę i zajmij się sprzątaniem, czy gotowaniem.

Źródło:

  1. Obraz autorstwa Bgmfotografia na Pixabay

3 thoughts on “Poczucie winy- uczucie, które towarzyszy każdej mamie”

  1. Pingback: Mama pedagog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *