Kłótnie między rodzeństwem

Kłótnie między rodzeństwem- jak im zaradzić?

Kłótnie między rodzeństwem są nieuniknione. I niestety potrafią rodziców skutecznie wyprowadzić z równowagi. Sama wiem o tym doskonale. Kłótnie miedzy naszymi dziećmi zdarzają się codziennie. Nieustannie poszukuję cudownego sposobu na, to aby ich relacje były pełne życzliwości i wzajemnej miłości. Fakt jest taki, że złota rada nie istnieje, a ja nie odkryłam jeszcze klucza do tej zagadki.

 

Jako mama często popełniam błędy. Szczególnie wtedy, gdy kierują mną emocje i po prostu się denerwuję. A trudno się nie zdenerwować, gdy starszy brat kolejny raz w ciągu kwadransa popycha młodszą siostrę. Każdy wie, jak takie sytuacje się kończą. Przez kolejny kwadrans jest, albo wielki płacz, rozrywający serce rodzica, albo wielka walka.

Nagle atmosfera staje się między rodzeństwem tak gęsta, jakby ktoś rzucił zasłonę dymną. Pewne jest jedynie to, że jeden drugiemu nie odpuści. Każde chce pokazać swoją siłę i uzyskać niemożliwe. Między dziećmi panuje prosta zasada: „Oko za oko, ząb za ząb”. I tak wiem, wcale nie jest to śmieszne. Ale taka jest prawda…

 

Pomimo tego, że nasze dzieci mają dopiero kilka lat (syn- 4 lata; córka- 2 lata), to każdy dzień obfituje w mniejsze lub większe awantury między nimi. Bywają momenty, kiedy wywieszają białe flagi i zgodnie się bawią. Wtedy jestem pod wrażeniem ich więzi i wzruszam się widząc każdego przytulaska i buziaczka. Jenak częściej zdarzają się chwile, gdy byle błahostka wywołuje kłótnię. A ponieważ każde z moich dzieci potrafi zawalczyć o swoje, to awantura gotowa.

U małych dzieci wszystko widać, jak na dłoni. Każdy najmniejszy smuteczek, najmniejszą radość, czy dumę. Od zawsze króluje przekonanie, że dziecko jest szczere do bólu i jeśli mu się coś nie podoba, to powie lub okaże, to w inny sposób. Przekonała się o tym nie jedna ciocia, czy babcia.

Podobnie jest w relacjach między rodzeństwem. Jeśli dziecko czuje zazdrość, gniew, smutek, to nie ukrywa tego. Okazuje to i oczekuje zmian. Powodów do kłótni dzieci mają wiele i to, co nam się wydaje błahostką, dla nich jest poważną sprawą.

 

Dlaczego kłótnie między rodzeństwem są nieuniknione?

 

Jeśli masz dzieci, to doskonale wiesz, że pomimo ciągłych bójek i wzajemnych oskarżeń, to i tak koniec końców staną za sobą murem. Do tego jeśli w Twoim domu są, tak jak u nas dwa zupełnie różne żywioły, to nie ma rady na to, aby te małe istotki nigdy się nie kłóciły.

Ja już dawno pogodziłam się z tym, że kłótnie o lizaka, o kredkę, o miejsce przy stole będą się pojawiać. Dlatego nie jest już dla mnie ważne to, czy będą się ze sobą kłócić, tylko w jaki sposób będą to robić. Bo pomimo naszych największych obaw, sprzeczki między rodzeństwem mają także swoje plusy.

 

Podczas kłótni dziecko uczy się rozwiązywać problemy, szukać wyjścia z sytuacji. Dowiaduje się, że kompromisy są potrzebne i wie, jak negocjować w ważnej dla niego kwestii.

 

Powodów do kłótni jest bardzo wiele. Dzieci nie ukrywają uczuć. Jeśli coś kochają, to całym sercem, gdy się czegoś boją, to całe drżą, a gdy dopada je smutek, to za pomocą płaczu pokazują całemu światu, to jak się czują. Dlatego coś, co dla nas jest niezauważalne, dla nich może być górą lodową. Przykłady można wymieniać bez końca. I ten, kto ma rodzeństwo, to doskonale wie, jak wiele rzeczy, może być powodem sprzeczki.

Brak uwagi ze strony rodziców, niespełnione obietnice, przykry dzień w szkole, a także zazdrość. Dokładnie tak, zazdrość. Bo kłótnie między dziećmi często wynikają właśnie z zazdrości. Pojawia się zazdrość o zabawki, o czas spędzony z rodzicami, o miejsce do nauki, o aprobatę ze strony rodziców, o relacje z dziadkami.

Kłótnie między dziećmi często są wynikiem braku umiejętności panowania nad własnymi emocjami. W końcu my dorośli, sami często mamy z tym problem. Jednak znając konsekwencje niepohamowanej złości, tłumimy w sobie uczucia i w myślach liczymy do 10. A ponieważ dzieci wszystko odczuwają mocniej i nie do końca potrafią sobie radzić z własnymi uczuciami, to mała rzecz, może być przyczyną złego nastroju, czy ataku gniewu. Dlatego to, my rodzice powinniśmy dawać dzieciom dobry przykład i uczyć je w jaki sposób, opanowywać gniew i frustrację.

 

Przy okazji zapraszam do mojego wpisu o tym, jak opanować złość

https://pedagogwdomu.pl/jak-opanowac-zlosc/.

Być może moje wskazówki pomogą również Tobie w codziennym życiu.

 

Często zastanawiam się w jaki sposób zaprzestać walki (na słowa, na zabawki, na czyny) naszych dzieci i sprawić, aby kłótnie między nimi się nie zdarzały. Takie myśli szybko ulatniają się z mojej głowy bo wiem, że jest to niemożliwe. Tym bardziej, jeśli każde z dzieci ma inny temperament, inne zainteresowania, czy jest na innym etapie rozwoju. Szukanie winnego również nic nie da. Sprzeczki po prostu się zdarzają i tyle…

 

Masz wrażenie, że wasze dzieci się nie cierpią, a kłótnie miedzy nimi nie mają końca?

 

Jako rodzice chcemy dla naszych dzieci, jak najlepiej. Uczymy ich szacunku do drugiej osoby, empatii i bycia pomocnym. Cieszymy się, gdy między rodzeństwem panuje zgoda, gdy widać wzajemne wsparcie i miłość. Dlatego kiedy między naszymi dziećmi dochodzi do spięcia, to wkraczamy od razu do akcji. Staramy się zapobiegać takim sytuacjom i rozwiązywać konflikty za dzieci.

W końcu, kto, jak nie my im pomoże i pojedna zwaśnione strony? Jednak nasze postępowanie często może pogorszyć sytuację i potęgować konflikty. Zamiast zażegnać spory, to dolewamy oliwy do ognia i pożar gotowy. Dlatego fajnie, jest wiedzieć, czego unikać i jak interweniować w trudnych sytuacjach. Tak, aby te nasze błędy (które są nieuniknione), zdarzały się, jak najrzadziej, a rodzeństwo nauczyło się samo rozwiązywać problemy miedzy sobą.

 

Co robić, gdy kłótnie między dziećmi nabierają na sile?

 

Kłótnie zdarzają się w każdej rodzinie. I tak, jak wszystko na tym świecie, również one pełnią pewne funkcje. Oczyszczają atmosferę, pozwalają wyjaśnić pewne, dawno nieporuszane kwestie i uczą, jak ważne są kompromisy i wspólne dobro. Nie mam tutaj na myśli zadymy i wrzasków na całe osiedle. A jedynie kontrolowane ujście emocji. Bo nie od dziś wiadomo, że tłumienie złości nie jest najlepszym rozwiązaniem, a często my dorośli tak robimy. Wtedy każda najdrobniejsza rzecz potrafi wyprowadzić nas z równowagi. Musimy w końcu odreagować, to co chowaliśmy w sobie przez ostatnie dni.

 

Jak postępować, gdy kłótnie, spięcia między naszymi dziećmi wykraczają poza wszelkie normy i przybierają niebezpieczny kierunek?

 

Zacznij od początku!

Zadbaj o to, aby każde z Twoich dzieci miało własną przestrzeń, w której mogłoby odpocząć, przeczytać książkę, czy zająć się po prostu swoimi sprawami. Jeżeli wciąż kłócą się o zabawki, to może warto kupować im takie same? Albo wyznaczyć zasady korzystania z gier, czy puzzli. Kiedy jedno z dzieci ma swojego ulubionego misia, samochodzik, czy lalkę, to pamiętaj, że nie możesz od niego oczekiwać, że będzie się dzielić swoim skarbem. To tak, jakby Tobie ktoś kazał oddać swój telefon, torebkę, czy bransoletkę, którą dostałaś w prezencie.

 

Wprowadź zasady i pilnuj ich przestrzegania!

Wspólnie z dziećmi porozmawiaj o tym, czego oczekują, co ich denerwuje, jakich zachowań ze strony brata/ siostry nie lubią. Ustalcie zasady, które będą obowiązywać w waszym domu. Wspólnie wyznaczcie granice, których nie mogą przekraczać (można się złościć, krzyknąć, ale nie wolno gryźć, szarpać, popychać). Możecie wszystko spisać na kartce, pokolorować i zwiesić w widocznym miejscu.

 

Nie wtrącaj się za każdym razem!

Wiem, że to trudne. Sama mam z tym największy problem. W końcu, jak nie zareagować, gdy starszy brat/ siostra znowu wykłóca się o swoje terytorium, rzuca wyzwiskami, albo wyrywa młodszemu zabawki? Potrzeba wiele samodyscypliny i spokoju, aby nie wkraczać za każdym razem do akcji! Jednak, kiedy to robimy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że pod wpływem emocji dokonamy niewłaściwego osądu. Kiedy dopada nas złość, ciężko zachować obiektywizm.

 

Dlatego! Interweniuj tylko i wyłącznie wtedy, gdy:

  • Zaczyna robić się na prawdę groźnie! Dochodzi do rękoczynów, pojawia się bicie, gryzienie, plucie, czy popychanie.
  • Przewaga jednego dziecka, nad drugim jest zdecydowanie większa! Nie można pozwalać na to, aby młodsze dziecko było kozłem ofiarnym. Starsze nie może wykorzystywać ciągle swojej przewagi podczas rozgrywek z rodzeństwem.
  • Dochodzi do kłótni o rzeczy, przedmioty, które zdecydowanie nie powinny znaleźć się w posiadaniu drugiego dziecka. Chodzi mi szczególnie o rzeczy starszaka: książki, zeszyty, długopisy, tablet, czy niebezpieczne narzędzia (np. proca).

 

Dzieci znowu się kłócą! Wojna trwa! Jak się zachować w takiej sytuacji?

 

Jeśli sytuacja robi się na prawdę trudna do zniesienia i musisz zaprzestać walki miedzy dziećmi, to zrób to w umiejętny sposób:

 

Po pierwsze: NIE FAWORYZUJ ŻADNEGO Z DZIECI! Starsze dziecko pomimo, że ma przewagę nad młodszym, to kiedy dochodzi do konfrontacji z rodzicem, to zwykle jest na straconej pozycji. Widząc zapłakane dzieci, od razu pojawia się w głowie myśl, że to wina starszaka. Rzeczywistość okazuje się często inna. Pewnie, tak jak ja starasz się mieć oczy dookoła głowy, ale nie ma możliwości, żeby czegoś nie przeoczyć i wszystko widzieć. Dlatego warto porozmawiać z każdą ze stron konfliktu. Niech każde z dzieci ma prawo do wypowiedzi i przedstawienia sytuacji ze swojego punktu widzenia!

 

Po drugie: Kiedy już rozmawiasz z dziećmi, to pomóż im nazwać uczucia, jakich doświadczają. Nazwij emocje, które w nich tkwią. Zamiast krzyczeć na dziecko, zareaguj w inny sposób. Możesz ukucnąć obok dziecka, przytulić je i powiedzieć: „Rozumiem, że jesteś smutny, złościsz się, gdy siostra zabiera Ci zabawki”.

 

Pozwól dzieciom znaleźć właściwe rozwiązanie! Zapytaj się, co chcą zrobić w tej sytuacji, czy mają jakiś pomysł na rozwiązanie konfliktu. Dobrym wyjściem z sytuacji, jest wymiana na zabawki, bawienie się po kolei ( ja lubię robić, to z zegarkiem w ręku- 5 minut jedno dziecko, 5 minut drugie dziecko).

 

Jeżeli mimo Twojej interwencji dzieci nadal się kłócą, to:

 

  • Jeżeli, kłótnia dotyczy zabawek, to zarekwiruj przedmiot sporu. Jest tyle innych zabawek, że nie muszą się bawić akurat tą jedyną.

 

  • Odwróć ich uwagę. Zajmij dzieci czymś innym. Postaraj się je rozdzielić. Wyznacz każdemu dziecku zadanie, na przykład malowanie, albo segregowanie skarpetek. Pewnie już dawno zapomniały, co tak na prawdę wywołało kłótnię. Dlatego nie warto przedłużać sytuacji, lepiej zająć dzieci czymś pożytecznym.

 

A poza tym… 😉

Jeżeli dzieci mimo Twoich starań nadal sprzeczają się o każdą błahostkę, a każda kłótnia kończy się awanturą i bójką, to być może warto nauczyć dzieci asertywności. Wtedy zdecydowanie łatwiej będzie im walczyć o swoje prawa, bez ranienia uczuć brata/siostry.

 

A tutaj więcej na temat asertywności:

https://pedagogwdomu.pl/asertywnosc-co-to-jest/

i coś dla rodzica:

https://pedagogwdomu.pl/jak-zachowywac-sie-asertywnie/

1 thought on “Kłótnie między rodzeństwem- jak im zaradzić?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *