Złość na dziecko

Jak opanować złość na dziecko?

Tak wiem, trudno się przyznać do tego, że czasami nasze dzieci doprowadzają nas do szału. Złość na własne dzieci nie jeden raz dopada nas w ciągu dnia. Bywa, że niewiele wystarczy, by na naszej twarzy pojawił się grymas gniewu, ciśnienie skoczyło sto razy bardziej niż po porannej kawie, a uszy zrobiły się czerwone od złości.

Jednak mimo największych starań, liczenia do dziesięciu- nie potrafimy opanować złości i gniewu, który zaczyna nas ogarniać.

 

Dzieci często wyprowadzają nas z równowagi. Ciągłe pytania, prośby, oczekiwania i żądanie wszystkiego na „już”, skutecznie mogą wywołać w nas gniew i złość.

 

Nagle błahe sprawy zaczynają nas tak denerwować, że czujemy się, jak tykająca bomba. Szczególnie wtedy, gdy po raz setny powtarzamy naszemu dziecku, aby założyło buciki i włożyło na głowę czapkę, a ono wciąż ucieka i to coraz dalej.

Albo ten płacz bez większego powodu, który roznosi się po całej klatce schodowej i jest nie do opanowania.

Wystarczy, że zamiast dżemu na bułce wyląduje szynka z ogórkiem i afera gwarantowana. Albo to, kiedy stoisz w sklepie między regałami. Właśnie zastanawiasz się, który makaron najlepiej pasuje do pomidorowej, gdy ten słodki dzieciak nagle zaczyna odgrywać największe dramaty w swoim życiu.

Takie sytuacje wywołują w nas bezradność i złość, które nierzadko prowadzą do ogromnej awantury.

 

Złość- czy można ją opanować?

 

Złość dopada nas szczególnie wtedy, gdy nasz organizm domaga się dodatkowych godzin snu, a nasze uczucia i potrzeby są spychane już od kilku dni na bok.

Wtedy najłatwiej jest wybuchnąć i stracić kontrolę nad swoim zachowaniem. Mnie też się, to czasami zdarza. Mam wrażenie, że wszystko, to nad czym pracowałam przez ostatnie dni nagle legło w gruzach. To, co najgorsze wygrało, a mnie pozostają wtedy ogromne wyrzuty sumienia.

W końcu sama uczę swoje dzieci, że krzykiem i złością niczego nie da się załatwić. A jedną z zasad, jakie obowiązują w naszym domu, jest właśnie, to że mamy do siebie szacunek i nie krzyczymy na siebie.

Dlatego, sytuacje w których tracę kontrolę nad własnymi emocjami i uczuciami są dla mnie w pewnym stopniu porażką. Nie lubię takich chwil i staram się ich unikać, jak tylko mogę.

 

Czy warto tłumić uczucia?

 

To, co staram się wpajać moim dzieciom, to również to, że własne uczucia należy zaakceptować i umiejętnie okazywać. Przeżywanie uczuć i emocji, to naturalna reakcja na nasze kontakty z otoczeniem.

Niestety dzieci często są uczone tłumienia swoich emocji, dlatego, że my rodzice sami nie potrafimy rozpoznawać własnych uczuć. Kiedy dziecko się boi, czuje lęk, to my rodzice czujemy się bezradni i nie wiemy, jak mamy pomóc dzieciom. Szczególnie jeżeli chodzi o uczucia, które nie są akceptowane przez otoczenie, na przykład agresja.

 

Złość i gniew, to naturalne uczucia.

 

Tłumienie uczuć wywołuje napięcie. Dlatego nie można w sobie tłumić złości i gniewu bo wtedy rosną i rosną, jak malutki balonik z piosenki przedszkolnej. A jak wiemy, na koniec nawet balonik wybucha. Jednak, jeśli nie jesteśmy typem człowieka o stoickim spokoju, to mamy z góry utrudnione zadanie.

Bo niestety, ale negatywne uczucia kiedyś nas dopadną i to w najmniej oczekiwanym momencie. Złość, to nic złego. My też mamy prawo do tych paskudnych uczuć, bez których świat na pewno byłby piękniejszy. Należy tylko znaleźć odpowiedni sposób na ich rozładowanie.

 

Co zrobić, kiedy dopada nas złość i gniew?

 

Jeżeli kolejny raz krzyczysz do dziecka: „USPOKÓJ SIĘ”, „NIE DENERWUJ MNIE”, „ZAMKNIJ SIĘ”. Jeżeli kolejny raz, zamiast pomóc dziecku rozwiązać problem NAWRZESZCZAŁAŚ na niego.

Jeśli znowu podczas szykowania się na wyjście, emocje się w Tobie ZAGOTOWAŁY i zrobiłaś okropną AWANTURĘ o brak zawiązanych butów;

Jeżeli znowu STRACIŁAŚ CIERPLIWOŚĆ i dałaś okropnego klapsa swojemu dziecku.

Jeśli kolejny raz WYBUCHŁAŚ i STRACIŁAŚ KONTROLĘ nad własnymi uczuciami.

 

Sprawdź!

Jak radzić sobie w sytuacjach, które wywołują w nas złość?

 

  • Po pierwsze: Nie pozwól by udzieliły Ci się emocje dziecka. Jeżeli Twoje dziecko złości się bo pada deszcz i musi zostać w domu, to nie znaczy, że masz być przygnębiona razem z nim. Podobnie jest ze smutkiem. Smutek dziecka, nie może wpływać na Twoje zachowanie.

 

  • Nie używaj siły. Nie bij dziecka. Pamiętaj, że to Ty pokazujesz dziecku jak powinno się zachowywać, uczysz je co jest dobre, a co złe. Dając dziecku klapsa pokazujesz, że kiedy jest złe, to powinno bić, a wtedy rozładuje swój gniew.

 

 

  • Kiedy czujesz, że ogarnia Cię złość postaraj się wyrazić, to co czujesz. Nie zwlekaj do momentu, aż Twoje uczucia osiągną apogeum bo wtedy wybuchniesz. Ćwiczenie cierpliwości w trudnych sytuacjach może się źle skończyć.

 

  • Nie powstrzymuj złości bo jest, to nierealne. Postaraj się okazać swoje niezadowolenie stopniowo. Wyrażaj swój gniew po trochu, zamiast zakończyć dzień wielką awanturą.

 

Co jeszcze możesz zrobić?

 

  • Wprowadź w domu zasady i przestrzegaj ich. Nie bój się być dla dziecka autorytetem. Dzieci wbrew pozorom lubią jasne zasady bo wiedzą, co mogą, a czego nie. Zasady wyznaczają granicę.

Więcej na temat zasad i nauki przestrzegania ich, znajdziesz w tym wpisie:

Nauka zasad- Jak nauczyć dziecko, co mu wolno, a czego nie wolno?

 

  • Nie ubliżaj. Jeśli jesteś zła na dziecko, postaraj się wyrazić swój gniew bez ubliżania. Atakując własne dziecko, poczujesz złość na samą siebie i wprowadzisz się w poczucie winy. Dlatego następnym razem, kiedy twoje dziecko wyprowadzi Cie z równowagi, nie wyzywaj go od gnojka, smyka, gówniarza, czy wstrętnego łobuza. Dopasuj słowa do nastroju, ale tak by nie wyrządzić krzywdy.

  • Podejmuj działania i nie tłumacz się zbyt wiele. Jeżeli Twoje dziecko nie wywiązało się kolejny raz ze swoich obowiązków, to zacznij działać. Jako rodzic musisz być zdecydowana i działać. Jednak działanie, to nie to samo, co kara. Działanie ma na celu przerwanie nieodpowiedniego zachowania naszego dziecka, bez chęci ukarania go.

 

Opisz, co czujesz. Kiedy denerwuje Cię ciągły bałagan w pokoju dziecka możesz powiedzieć: ” Przechodziłam właśnie koło Twojego pokoju i to, co zobaczyłam przeraziło mnie”.

 

  • Bądź szczera wobec dziecka. Nie ukrywaj swoich uczuć. Jeśli jesteś zmęczona i nie masz siły obrać ziemniaków, to powiedz o tym. Być może dzięki temu uzyskasz pomoc bez proszenia się o nią. Jeśli jesteś przygnębiona, czy zła, to zaakceptuj swoje uczucia i wyraź je. Wyraź je, ale w taki sposób, który nie będzie ranił, ani obarczał drugiej osoby.

 

  • Jeżeli już musisz podnieść głos, to zrób to tak, aby wyrazić dobitnie swoje oczekiwania. Możesz z pomocą dwóch słów wyrazić swój gniew i niezadowolenie. Na przykład powiedz: ” Paweł, śmieci!”.

 

  • Wykorzystaj swoje poczucie humoru by rozładować gęstą atmosferę. Możesz zamienić się w postać z ulubionej bajki i śmiesznym głosem poprosić jeszcze raz o założenie kurtki, albo spakowanie tornistra do szkoły.

 

Podsumowanie:

 

Nie ma złych, ani dobrych uczuć. Uczucia po prostu są. Mamy prawo do odczuwania emocji, do wyrażania własnych uczuć. To, że jesteśmy rodzicami, nie znaczy, że musimy być ciągle mili dla naszych dzieci. Musimy być sobą.

Jednak, jeśli nasze uczucia i emocje, taki jak złość, zaczynają nam się wymykać spod kontroli, to znaczy, że musimy nad sobą popracować. Dzieci muszą wiedzieć, że mama jest zła, kiedy nie odrobią lekcji, nie posprzątają pokoju, czy zaniedbają swoje obowiązki względem zwierzaka. Ale krzyk, czy kara, z pewnością nie wpłyną na ich zachowanie. Dlatego trzeba wiedzieć, jak wykorzystać własne emocje, tak aby odnieść sukces.

Przeczytaj również o:

https://pedagogwdomu.pl/nie-chce-krzyczec-na-dziecko/

Źródło:

  1. A. Faber, E. Mazlish, Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci, Twoja droga do szczęśliwej rodziny, Media Rodzina, 2017
  2. Obraz autorstwa Arcaion na Pixabay

4 thoughts on “Jak opanować złość na dziecko?”

  1. Pingback: Mama pedagog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *