Poradnik karmienia piersią- jak karmić piersią?

Kiedy rozmawiam z innymi mamami na temat karmienia piersią, to rzadko spotykam się z tym, aby karmienie trwało dłużej niż trzy miesiące. Powody, które słyszę są przeróżne. Często znam je z własnego doświadczenia. Często w rozmowach pojawia się kwestia „uwiązania”. Mama, która karmi czuje się, jakby miała na szyi zawiązaną smycz, a jej oczom ukazuje się wizja tego, że już nigdy nie wyjdzie z domu.

Nie ukrywam, że sama się tak czułam. Ciągłe karmienie, płacz dziecka, zmienianie pieluch co pół godziny, powodowały, że czułam się, jak w więzieniu. Do dziś pamiętam pierwsze dni po powrocie ze szpitala z córeczką. Na dworze była piękna pogoda, a ja musiałam prawie całe dnie spędzać w domu i karmić mojego noworodka. Moje życie toczyło się przez pierwsze trzy tygodnie na kanapie. Nie licząc krótkich spacerów.

Pomimo tego, że przechodziłam to kolejny raz, myślałam, że taka sytuacja będzie trwać wiecznie. Chyba jedyne, co nie pozwoliło mi przerwać karmienia, to moje doświadczenie. Wiedziałam, że moje „uwiązanie” nie będzie trwać w nieskończoność. Po trzech tygodniach zaczyna być lepiej, a kiedy niemowlę kończy trzeci miesiąc, to życie wygląda już zupełnie inaczej.

Problemy z karmieniem piersią

Jednak wiele mam kończy karmienie, wtedy gdy zaczyna być widać światełko w tunelu. Zmęczone ciągłymi karmieniami, nieustającymi pobudkami w nocy- przestają karmić z braku sił i czarnych wizji. Będąc mamą karmiącą po raz drugi, wiem jak ciężko jest w tym wytrwać i sama nie jeden raz miałam ochotę podać dziecku butelkę i zakończyć karmienie piersią. Nie zrobiłam tego głównie dlatego, że wiem jaka siła jest w mleku mamy.

Po drugie- przerażała mnie wizja rozrabiania mleka, wyparzania butelek, mycia smoczków. Z czystego lenistwa wolałam sobie zaoszczędzić dodatkowej pracy. Tak, dokładnie z lenistwa. Bo chociaż w pierwszych miesiącach życia dziecka karmienie piersią, jest trudne i czasochłonne, to później zdecydowane wygrywa w wielu konkurencjach.

Dlatego warto przezwyciężyć, te ciężkie chwile i próbować karmić jak najdłużej. Jednak, aby tak się stało, trzeba między innymi rozprawić się z mitami i zdobyć pewność siebie w kwestii karmienia piersią. Bo mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla maluszka i nie ma, co do tego wątpliwości.

W co wierzyć, a w co nie- Mity na temat karmienia piersią

  • Totalną bzdurą, jest to, że nie można karmić dziecka po cesarskim cięciu. Nie rodziłam nigdy naturalnie, więc nie wiem, jak to wygląda po takim porodzie. Jedno wiem na pewno, najważniejsze, jest dobre podejście i znajomość sytuacji. Bo karmienie zaczyna się w głowie. Jeżeli, Twój poród zakończy się cesarskim cięciem, ale będziesz chciała karmić swoje dziecko naturalnie, to na pewno Ci się uda.
  • Kolejnym błędem, z którym można się spotkać, jest wpajanie kobietom, że noworodka należy karmić, co trzy godziny! Jest, to totalna nieprawda! Dziecko, trzeba karmić na żądanie. Ja robiłam to nawet częściej.

Tak, aby pobudzić laktację. Ciężkie początki sprawiły, że nie miałam mleka, synek nie potrafił ssać, a ja przeżywałam ogromny stres. Dlatego moim zbawieniem okazało się częste przystawianie noworodka do piersi. Robiłam to nawet, co pół godziny. Maluszek ssał przez chwilę, a potem zasypiał. Mleka było, coraz więcej i więcej. Butelka przestała być nam potrzebna, chociaż towarzyszyła nam jeszcze przez długi czas…. a dlaczego, to dowiesz się w dalszej części wpisu.

  • Nigdy nie myśl o tym, że Twoje mleko jest bezwartościowe, masz za małe sutki, albo za male piersi i nie może być w nich mleka. Rozmiar nie ma znaczenia! Ja nie jestem szczęśliwą posiadaczką wielkiego biustu, ale mimo to jestem mamą karmiącą.
  • Zamiast mleka, leci woda- kłamstwo, które pewnie przyczyniło się do niejednego zaprzestania karmienia. Dlatego nie powinno się go ciągle powielać. Opowieści o tym, że synek pewnie płacze bo mam wodę zamiast mleka- mimo mojej wiedzy- ciągle wywoływały u mnie niepokój i niepewność. Dlatego nie pozwól by Twoją głowę zaprzątały myśli o tym, czy Twój pokarm jest odpowiedni dla maluszka. Bo Twoje mleko, to jest najlepsze, co możesz mu dać w pierwszych miesiącach życia!

Co jeszcze?

  • Wydaje Ci się, że w twoich piersiach jest brak mleka? Jeżeli Twoje dziecko przybiera ładnie na wadze, to nie masz się o co martwić. Chciałabyś, aby Twój niemowlak był okrąglutki, jak bobas z reklamy? Wiem, na przykładzie synka, że jeżeli dziecko ma szczupłą budowę ciała, to podawanie dodatkowo mleka modyfikowanego nic nie zmieni. Najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe i ładnie przybierało na wadze.
  • Dieta mamy karmiącej- nie ma czegoś takiego, jak dieta mamy karmiącej. Nie trzeba sobie odmawiać wszystkiego, tylko dlatego, że karmi się piersią. Oczywiście, jeśli zauważysz u swojego dziecka niepokojące objawy, to dopiero wtedy powinnaś zastanowić się nad eliminacją danego produktu ze swojego jadłospisu. Jednak takie rzeczy warto konsultować ze swoim pediatrą. Dobrym pediatrą, który posiada aktualną wiedzę.
  • Nie wierz w to, że ilość mleka w piersiach można sprawdzić za pomocą laktatora. Jeżeli masz zwykły laktator ręczny, za kilkadziesiąt złotych, to niestety, ale nie sprawdzisz ilości mleka w piersiach. Gdybym miała tę wiedzę podczas karmienia pierwszego dziecka, to bym się aż tak nie stresowała. Pomimo, że przez kilkadziesiąt minut odciągałam pokarm, to ilości mleka były niewielkie. Były momenty kiedy myślałam, że faktycznie nie mam tego mleka. Na szczęście przestałam się tym sugerować i stres minął.

Co zrobić, by karmienie piersią trwało i trwało jak najdłużej?

Dlatego, mamo! Pamiętaj, że sytuacja w której karmisz swojego maluszka, nawet co pół godziny- nie będzie trwać wiecznie! Po kilku tygodniach laktacja się unormuje, a po kilku miesiącach karmienie, będzie dla Ciebie tak naturalne, że nie będziesz o nim myśleć.

Jeśli chcesz karmić piersią swoje dziecko jak najdłużej, to sprawdź w jaki sposób sobie to ułatwić.

Rady, które tutaj przedstawię są radami opartymi o własne doświadczenia. Karmienie piersią nigdy nie było dla mnie łatwe. Borykałam się z wieloma problemami. Dodatkowo nowa sytuacja, stres związany z cesarskim cięciem, emocje, które mną targały nie ułatwiały całej sytuacji. Musiałam poznać własne możliwości, nauczyć się karmić, znaleźć sposoby na to by dziecko odpowiedni chwytało pierś. Chcąc karmić musiałam przede wszystkim znaleźć odpowiednią pozycję, która pozwoli mi zapanować nad coraz bardziej ruchliwym noworodkiem. Aż w końcu karmienie stało się dla mnie całkowicie naturalne. Jeśli chcesz wiedzieć, jakie wyciągnęłam wnioski, to zapraszam do czytania.

Karmienie piersią- rady na dobry początek

  • Po pierwsze: przerwy między karmieniami nie mogą być zbyt długie. Zawsze starałam się, by nie przeciągać wyjazdów, czy innych wyjść bez dziecka dłużej niż cztery godziny! Po powrocie zawsze karmiłam moje maluszki od razu. Tak, aby w piersiach nie zrobiły się zastoje. taka sytuacja nie trwała wiecznie. Z czasem przerwy się wydłużały. Obecnie karmię dwa/ trzy razy w ciągu dnia. Plus karmienia nocne, które wbrew pozorom lubię.
  • Przez pierwsze tygodnie przystawiaj noworodka kilkanaście razy na dobę ( najmniej 8- 10 razy). Nie karm dziecka z zegarkiem w ręce. Rób, to wtedy, gdy maluch płaczem lub marudzeniem sygnalizuje głód.
  • Nie wiesz, co ile masz karmić noworodka? Rób, to jak najczęściej. Nie oszukujmy się, ale przez pierwsze tygodnie, czy karmisz przez butelkę, czy piersią- i tak będziesz spędzać większość czasu przy dziecku. Dlatego wykorzystaj ten czas na pobudzanie laktacji. Na pewno, to zaprocentuje i kolejne miesiące karmienia będą łatwiejsze.
  • Musisz nakarmić dziecko butelką, ale boisz się o laktację? Wybierz butelkę, która nie zaburzy laktacji. Ja korzystałam z butelki Dr. Browns. W sytuacjach awaryjnych sprawdziła się rewelacyjnie, chociaż jest kłopotliwa podczas mycia. Jeśli martwi Cię waga Twojego maluszka i chcesz wprowadzić karmienie mieszane, to kieruj się podobną zasadą, jak podczas wprowadzania pokarmów stałych. Najpierw pierś, potem mleko z butelki.
  • Wprowadzając pokarmy stałe pamiętaj, aby najpierw nakarmić dziecko piersią. Głodny maluch może być nerwowy i marudzić podczas jedzenia zupki. Taka kolejność zapobiegnie również przyszłym problemom z laktacją. Więcej na temat pokarmów stałych przeczytasz w tym wpisie: https://pedagogwdomu.pl/pokarmy-uzupelniajace/.

Ból piersi- gdy karmienie boli

  • Jeżeli czułam, że moje piersi są nabrzmiałe i obolałe, to używałam laktatora. Nie zaprzyjaźniłam się z nim na dobre, ale były sytuację w których uratował moje piersi. Zwykły, najtańszy laktator. Pamiętaj tylko o tym, co pisałam wcześniej. Laktator, nie jest wiarygodną metodą na sprawdzenie ilości mleka w piersiach!
  • Po porodzie zaczęłaś stosować kapturki? W takim razie pozbądź się ich jak najszybciej. Tak, jest to możliwe. Dziecko pijąc mleko przez kapturki szybciej się męczy, mleko wypływa bokiem, a w efekcie maluszek nie jest najedzony. Kapturki, to fajna sprawa na początku karmienia, kiedy maluszek nie potrafi chwycić sutka, albo masz je obolałe. Jednak później są tylko kłopotliwe. Nie wiesz, jak się ich pozbyć? Sprawdź mój sposób- podaj dziecku pierś z kapturkiem, a po chwili go wyjmij. Maluszek na pewno się zorientuje, ale laktacja będzie już pobudzona i mleczko będzie ładnie wypływać. Jeżeli karmisz w nocy, przez sen, to nie używaj ich wcale. Śpiący maluch jest spokojniejszy i nie denerwuje się, jeśli nie może chwycić od razu piersi. U mnie, to zadziałało. 🙂
  • Boisz się ząbkowania? Owszem, Twój maluch może zacząć bawić się w łapanie ząbkami za sutki, jak za gryzaczek. Będzie się przy tym jeszcze słodko uśmiechać i bawić w najlepsze. Nie będę Cię oszukiwać, że to nie boli! Boli! Czasami chciało mi się płakać! Ale taka zabawa szybko się nudzi i maluch po kilku dniach ssie normalnie.
  • Podczas ząbkowania Twój ssak może mieć też mniejszy apetyt. Biorąc pierś do buzi może ją zaraz odrzucać. Będziesz myśleć, że to jest własnie „samo-odstawienie”. Zapewniam Cię, że podobnie jak z gryzieniem, tutaj też po kilku dniach sytuacja wróci do normy. Maluch nadrobi zaległości i nadal mleczko mamy będzie jego ulubionym daniem. Mleko mamy, tak szybko nie ucieka z piersi 😉 Kapusta, najlepsza na bóle piersi- zwykła biała kapusta, delikatnie pocięta nożem, tak aby sok mógł wypływać. Nie jeden raz pomogła mi w walce z zastojami i bólem piersi.
Warto próbować…

Moment, w którym noworodek po raz pierwszy zaczyna ssać pierś mamy jest magiczny. Jednak jeśli, pojawiają się pierwsze problemy z karmieniem, radość szybko zamienia się w bezradność, stres i poczucie winy. Dlatego ważne jest, aby na drogę mleczną wkroczyć świadomie i pewnie. Pomóc w tym może oczywiście doradca laktacyjny, ale także wiedza i odpowiednie nastawienie psychiczne. Zawsze warto spróbować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *